Believe

For the love of him she was ready to kill

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Rozdział 15 "Przepraszam gdzie jest najbliższa plaża ?"

- Czego ty odemnie chcesz ? - spytałam próbując si wyrwać
- Co ty widzisz w tym geju ? - spytał
- Nic w tobie nie widzę - zaśmiałm się
- Pozałujesz tego - zagroził
- Puść mnie ! - krzyknęłam
- Dałaś się złapać na jego czekoladowe oczy ? Też takie mam - pochwalił się
- Jak dla mnie twoje mają kolor błota - ponownie zaśmiałam się
- A kiedyś mówiłś, że kochasz w nie patrzeć - zspomniał
- Tak, to było kiedyś i nie wróci, a teraz mnie zostaw - szarpnęłam się
- Wiesz, że ja jestem zdolny do wielu rzeczy
- O czym ty mówisz - spytałam zdziwiona
- O to James nic ci nie powiedział? Jak myslisz kto pozbył się twoich rodziców ? O tym mówię ! - powiedział, łzy napłynęły mi do oczu. Zebrałam się
- Ty bydlaku ! - wrzasnełam i wyrwałam się mu. Jednym mocny kopnięciem w krocze powaliłam go na ziemię. On zaśmiał sie
- Wiesz, ze nie warto ze mną zaczynać - powiedział ostro. Zaczełam się rozglądać. W oddali zobaczyłam Kennego. Pobiegłam do wielkoluda. Chciałam mu powiedzieć o całym zajściu, ale kiedy odwróciłam się to mojego psychicznego byłego juz nie było. Przypomniałam sobie słowa chłopaka. On nasłał na mnie Jamesa i to on zabił moich rodzicow ?! Zaczęłam płakać. Zobaczyłam w oddali Justina idącego w naszą stronę. Uciekłam do łazienki żeby on nie wiedział mnie w tym stanie. Nie chciałam go martwić tuż przed występem. Moze lepiej będzie jak wcale mu nie powiem podczas trasy ? Umyłam twarz zimną wodą i przeczekałam chwilę, aż przestanę być czerwona. Pomalowałam jeszcze rzęsy tuszem i usta błyszczykiem. Wyszłam z pomieszczenia rozglądajac się czy nikt nie stoi obok. Odetchnęłam z ulgą i poszłam w kierunku sceny. Postanowiłam jak reszta dziewczyny stać pod sceną. Zeszłam więc próbując nie myśleć o tym co się stało. Biebs śpiewał już drugą piosenkę. Wzrokiem rozgladał się i kogoś widocznie szukał. Wreszcie spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Przestał błądzić wzrokiem i skupił się na muzyce. Nadszedł czas na OLLG. Jeden z ochroniarzy wzial jakąś laskę i zaprowadził ją na scenę. Posadzili ją na wysokim stołku. Justin wraz z pierwszymi słowami piosenki wręczył jej kwiaty. Śpiewał ajkby tylko dla niej. Poczułam się zazdrosna, ale przecież to jego praca. Po skończonym koncercie poszłam za kulisy razem z dziewczynami, które mialy przepustki vip. Ochroniarz przepuszczał je kolejno, aż doszedł do mnie.
- Mogę zobaczyć twoją przepustkę ? - spytał
- Ja jestem jego dziewczyną - odpowiedziałam
- Kochana nie pierwszy raz słyszę ten tekst - powiedział.. Wkurzyłam się. Żebym do własnego chłopaka przepustkę mieć muisałam. Nosz...Podeszłam do jednej z dziewczyn na końcu.
- Cześć - przywitałam się
- Cześć. Ty jesteś dziewczyną Justina widziałam was na zdjeciach - powiedziała zadowolona
- Tak. Słuchaj mam prośbę - zaczęłam
- Jasne mów - zachęciła
- Daj mi swoja przypustkę, bo muszę się dostać do Justina potem obiecuję ci, ze będziesz mogła z nim pogadać sam na sam - zaproponowałam
- Jasne weź ją - powiedziała wręcajac mi ja
- To czekaj tu na mnie zaraz wrócę - powiedziałam
- Czekam - mówiła, a raczej piszczała
- Przepchnęłam się w tej kolejce i doszłam do ochroniarza podałam mu przypustkę i weszłam zobaczyłam Justina i pobiegłam do neigo.
- Hej kotku, gdzie byłaś ? - spytał
- Miałam problem z ochroniarzem jesteś winny jednej dziewczynie spotkanie, bo pomogła mi się tu dostać mozesz zrobić sobię przerwę ? - spytałam
- Jasne - odpowiedział i sierowiliśmy się w stronę kolejki. Dziewczyny na szczęście stały za braierką. Podeszlismy do gościa, który nie chciał mnie wpuścić. On wyraźnie nie wiedział co ma powiedzieć.
- Spoko następnym razem będziesz pamiętał. Robimy krótką przerwę - powiedział Justin do niego, a on pokiwał głową.
- Czekaj ja pójdę po nią - powiedziałam i poszłam na koniec.
- Wróciłam, chodź - powiedizałam do dziewczyny
- Tak w ogóle to jestem Claudia - powiedziała dziewczyna
- Miley - przedstawiłam sie i poszłysmy spowrotem. Justin czekał za kulisami na nas. Przeszłysmy obok ochroniarza bez przeszkód.
- Justin - wydarłam się, a po chwili wyszedł TAK ubrany i podszedł do nas. Dalej to już tylko pisk Claudi. Oni poszli usiąsć i pogadć oraz porobić sobie fotki. Zobaczyłam Chrisa siedzącego pod ścianą samego. Poszłam do niegoi osunełam się po ścianie lądując obok niego.
- Co jest ? - spytałam
- Nic takiego pewnie i tak cię to nie interesuje - powiedział bez entuzjazmu
- Interesuję więc powiesz ? - spytałam
- Boję się - zaczął
- Czego ? - spytałam
- Pająków, szczurów, karaluchów, dzieci, złodziejów żelek.. - zaczął wymieniać
- I dlatego tu siedzisz ? - spytałam
- Nieeee - odpowiedział
- No więc....
- Oj no żartowałem nudziło mi się po prostu - powiedział i zaczął się śmiać
- A teraz czego tak cieszysz ? - spytałam
- Gdybyś widziała swoją poważną minę "Interesuję więc powiesz ?" - zaczął mnie przedźeźniać
- Ej ! - walnęłam go w łeb i zaczęłam łaskotać
- Dobra poddaję sie zabij mnie, ale zostaw żelki ! - wydarł się przez śmiech w pewnym momencie z kieszeni jego bluzy wypadła paczka żelek, która się rozsypała...
- Zgniesz ! - wydarł się wściekły
- To tylko żelki spokojnie - powiedziałam
- Tylko zelki ?! Drwisz z żelek ?! Marny los cię czeka ! - mówił jak opętany
- Chris.. - mówiłam całkiem poważnie
- Nie mogę z tej twojej miny - powiedział i wpadł w śmeich
- Czyli sie juz nie wściekasz ? - spytałam
- Nie, ale idziemy kupić zapasy zelek - powiedział i pociągnął mnie za sobą
- Wiesz gdzie my wgl. idziemy ? - spytałam
- Nie ale bd fajnie - powiedział. Chyba muszę najpierw powiedzieć Justinowi gdzie idę zeby się nie martwił. Odwróciłam się i spojrzałam na chłopaka, który był otoczony dziewczynami.
- To w którą stronę idziemy ? - spytałam. Justin ma wystarczający tłum lasek wokół siebie więc do czego mu tam jeszcze ja?
- Zastanówmy się...- zaczał
- Przepraszam gdzie jest najbliższa plaża ? - spytałam gościa przechodzącego obok.
- Jak wyjdziecie z hali to wystarczy dojść na najbliższy przystanek i pojechać 405 dwa przystanki i wylądujecie pod samą plażą - wytłumaczył nam
- Dziękujęmy - odpowiedziałam
- Dobra szukaj Ryana i Chaza - poleciłam
- Tu jesteśmy ! - powiedzieli wyskakując mi zza pleców.
- Wiec idziemy na przystanek ! - dodałam i wyszlismy......
____________________________________________________________
Wiem, wiem.. Chujowy xD Ale mam pewien pomysł, który powinien pojawić się za jakieś 2-3 rozdziały do nn ;**
Tagi: 15
04.02.2012 o godz. 20:33
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

EternalHope
9.02.2012, 16:59
EternalHope napisał(a):
En no dodaj nn :** Rozdział świetny jak i całe opowiadane :** Czekam na nn <3

MileyAndJustin
8.02.2012, 20:12
MileyAndJustin napisał(a):
ja też! ja nawet dźwigałam kartony dla żelek :D . No a ty weszłaś na bloblo żeby pisać nn? tak? tak?! MÓWISZ TAK?! yeaa. MileyJustinLove coś leniwa jest i dawno nie dodała nn ;( .

MILEYiJUSTIN
6.02.2012, 12:55
MILEYiJUSTIN napisał(a):
Tak dla jasności, ja kocham żelki <33 :D

stokrota34
5.02.2012, 12:36
stokrota34 napisał(a):
zajebisty

kasia24209
5.02.2012, 12:20
kasia24209 napisał(a):
Cudowny<33
Haha za żelki zginie;D Nieważne;D
Czekam na nn;*

Sickofyou
4.02.2012, 21:11
Sickofyou napisał(a):
Haha, Chris mnie powalił : D. Rozdział cudowny ! < 3

Sweetgirl-lookatme
4.02.2012, 21:09
Sweetgirl-lookatme napisał(a):
hahahh xD z żelkami było fajne ;]
bardzo fajny rozdział ;]
wpadnij do mnie ;)

ttruskafka
4.02.2012, 21:03
ttruskafka napisał(a):
Racja ! Kurde... TYLKO ŻELKI ?! Świetny rozdział czekam na nn ;)

DreamLand
4.02.2012, 21:01
DreamLand napisał(a):
Fajny rozdział ^^ Ale jak ona mogła powiedzieć " to tylko żeli" ?! Tak nie może być!! Żelki są święte ;D Czekam na NN ;)